Hehetalia

Oto Świat, Panie i Panowie, Panowie i Panie!
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 NRD lata '50

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Prusy
Admin
avatar

Liczba postów : 59
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 1:06 pm

Była Zima. Dość nieprzyjemny czas, zwłaszcza dla tych co nie mieli odpowiednio dobranego obuwia czy tez odzienia. Wiadomo, ze jakieś zawsze się znajdzie, ale czego wymagać od bloku Wschodniego? NRD było dobrym rozwiązaniem dla wielu emigrantów z Bałkan czy też z innych ziem wschodnich, ale też nie idealnym. Dla Gilberta było to coś okropnego, jednakże każdy musi zapłacić za to, co zrobił.
W ową zimową noc Prusy przemieszczał się po jakichś mniejszych i bocznych uliczkach Berlina Wschodniego co by odebrać Tsvetana z miejsca, w którym byli umówieni. Oczywiście, za przewóz trzeba był sporo zapłacić, nie zmienia to faktu, ze Bułgaria musiał przyjechać nielegalnie. Gilbert stanął w jednej z bocznych uliczek będących na wylocie z miasta i ogarnął, ze teren jest czysty. Rozglądnął się jeszcze parę razy, nigdy nie wiadomo kto na Ciebie doniesie, cóż, jemu pewno i tak by się nic nie stało, ale wynikłyby z tego niemiłe komplikacje. Ostatecznie wyszedł z uliczki i podszedł do samochodu podając kierowcy kwitek. Ten tylko kiwnął głową i otworzył samochód.

_________________
We will stand by your side
filled with hope and filled with pride
We are more than we are
We are one

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bułgaria

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 1:09 pm

Odkąd ten stalinowski kundel, Chervenkov sprawował władze na terenie Bułgarii, Tsvetan uważał swój kraj za istne piekło. Sam sekretarz chciał go zamknąć pod kluczem, więc musiał się ukrywać. On, personifikacja Bułgarii, czuł sie zagrożony we własnym kraju, toteż kiedy otrzymał możliwość wyjazdu na zachód nie czekał długo z decyzją. Żałował jednak, że musiał zostawić tych wszystkich ludzi, a serce mu krwawiło gdy widział na co dzień owdowiałe żony i osierocone dzieci, po 'ojcach dysydentach'. Wiedział też o obozach pracy w których zginęło tak wielu, a mimo tej wiedzy nic nie mógł zrobić.
 Nawet teraz, gdy przekraczał NRD-owską granicę, na fałszywych papierach stres dosłownie go zżerał, toteż, gdy dotarli na miejsce był cały roztrzęsiony. Był środek nocy a w dodatku było okropnie zimno, Markow zdawał sobie sprawę, że NRD to nie raj, ale zawsze lepsze to, niż piekło, które zafundował Bułgarii Chervenkov. Odetchnął gdy wysiadł z auta i zauważył Gilberta.
- Wychodzi na to, że mam u ciebie spory dług... – Zmarszczył nos, bo wargi trzęsły się gdy mówił, a głos był niemal na granicy załamania - Heh... Wygląda na to, że ciupkę się wszystko spierdoliło... - Mruknął ze słabym, zażenowanym uśmiechem, spuszczając wzrok i chowając dłonie w kieszeniach.


Ostatnio zmieniony przez Bułgaria dnia Nie Lip 03, 2016 1:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Prusy
Admin
avatar

Liczba postów : 59
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 1:19 pm

Gilbert narażał też siebie, co było czymś dziwnym i całkiem nowym dla niego. Oczywiście względem.. "obcych" jakby to ująć, ludzi, którzy nie są rodziną.  Oczywiście wystawał się na niebezpieczeństwa nie raz w swoim życiu; na frontach, w bitwach czy nawet rebeliach. Wtedy to miało inną ideę, a teraz nie walczył, już nie. Już nigdy więcej.  
  Spojrzał na Bułgarie dość obojętnym, jak na siebie spojrzeniem, ale tylko to był w stanie, w tym momencie z siebie wykrzesać. Po tych wszystkich procesach i innych kwestiach, które spotkały go po Drugiej Wojnie Światowej  mało go tak naprawdę cieszyło. Jeszcze  fakt, że od ‘46 roku nie widział sie z bratem. Nawet na święta, bo "władze" wschodnie odrzuciły jego wniosek o spędzenie ich po drugiej stronie muru, cóż, Rosjanie to nigdy nie był ulubiony naród Gilberta, chociaż, sadził, ze Francuzi, Anglicy czy Amerykanie też by sie nie zgodzili. Zdawał sobie sprawę z tego, że to co zrobili oni i ich wcześniejszy rząd było złe, ale nie spodziewał się, ze trzeba będzie zapłacić aż taką cenę.
  -Masz. –Zwrócił się jeszcze do mężczyzny w samochodzie i skinąwszy głową wręczył mu kopertę z pieniędzmi, bo skąd Tsvetan miałby aż taką sumę? - Spierdoliło sie niewyobrażalnie, ale nie czas rozmawiać na ten temat. Nie tu.- skwitował oschle i zanim kierowca odjechał pociągnął Bułgara w jedną z bocznych uliczek- Trzymaj… to jest twój, no. Tak sie nazywasz. - dał mu dokumenty, mimo chłodu i dość niekomfortowej sytuacji ręce nie trzęsły mu się jak Tsvetanowi – Starych musisz się pozbyć, aby ich nie znaleźli. Resztę powiem Ci w domu. - Po osiemnastej nie można było wychodzić, to w końcu, dopiero rok 52, więc zaraz po zaostrzeniu się sytuacji na granicy wewnątrzniemieckiej.
 Zaczęli szybko iść w jedną ze stron, aż nagle można było usłyszeć głosy i uderzanie o siebie pałek, czy kluczy. Prusy szybko przyległ do ściany i schował się za wcześniejszym rogiem od razu wciągając tam Tsvetana, bo przecież jakby ich teraz nakryli… Gilbert nie chciał nawet myśleć o konsekwencjach.

_________________
We will stand by your side
filled with hope and filled with pride
We are more than we are
We are one



Ostatnio zmieniony przez Prusy dnia Nie Lip 03, 2016 8:39 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bułgaria

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 1:23 pm

Nie oczekiwał ciepłego powitania, ani koleżeńskiej wymiany słów, sam fakt, że Prusak zgodził się mu pomóc, był dla Bułgara cudem. Uniósł wzrok na albinosa, który szczerze nie wyglądał lepiej niż on sam. Zapadnięte policzki, sine wory pod oczami, niezdrowo blada skóra, puste spojrzenie...  Niczym cienie tego czym byli kiedyś. Tsvetan przestąpił z nogi na nogę, rzucając podejrzliwe spojrzenia pustym ulicom Berlina Wschodniego. Pamiętał swoją wizytę podczas międzywojnia, wtedy też nie było cudownie, ale lepiej niż teraz. Mówią, że to pamięć umiera, a Markow miał wrażenie jakby w kontraście do jego barwnej pamięci [MYLŚNIK] umierała teraźniejszość. Spuścił łeb, nie chcąc nawet wiedzieć ile Gilbert musiał za to zapłacić, w przenośnym i dosłownym tego słowa znaczeniu.
- Racja... - Przyznał cicho, krzywiąc się i pocierając zmarznięte dłonie, powoli odzyskując czucie w palcach. Bułgar wzdrygnął na nagłe pociągnięcie, ale opanował swój instynkt ucieczki, przypominając sobie z kim jest. Spojrzał na kartki, które wręczył mu Prusak i prześledził kilkukrotnie dane, które musiał wykuć na pamięć. ‘Hans Müller, urodzony 14 kwietnia 1928, Dresden...’ Na tyle powszechne nazwisko, by nie wzbudzać podejrzeń. Bułgaria przytaknął z nieobecnym spojrzeniem, słuchając słów albinosa i próbując  przywyknąć do swojej nowej tożsamości. Wtedy poczuł, że kompan znów go za sobą ciągnie i zamilkł, obserwując opuszczaną przez nich przecznice kątem oka.
Był zdany na Gilberta, nie dało się ukryć, przygryzł wargę gdy poczuł tą nagłą, nieodpartą chęć zapalenia papierosa, oczywiście nie były one łatwo dostępne, ale Tsvetan zawsze miał lepkie palce gdy czegoś naprawdę potrzebował... niedoświadczony celnik, chwila dekoncentracji i nieuwagi… Cóż, to było zbyt proste.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Prusy
Admin
avatar

Liczba postów : 59
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 1:27 pm

Gilbert skupił sie najbardziej na tym, aby zaszyć sie gdzieś w cieniu owego zaułka, w którym stali. Dźwięk uderzania o siebie kluczy i pałki był coraz bliżej, a to mogło oznaczać tylko jedno. Verdammt...nie teraz. Prus przełknął ślinę i przygryzł wargę, ale nie zaczęło mu sie robić nawet gorąco. Bardziej bał sie o Bułgarie, bo nie wiedział jak ten zareaguje jeżeli faktycznie będą musieli bardzo szybko uciekać, a może i sie szarpać z osobą, która patroluje ulice. Zależy kim będzie owy służbista, różni ludzie sie trafiają; jedni zignorują idąc dalej, bo tak im wygodniej, a drudzy zaraz Cię aresztują, jeszcze inni udadzą, że nie widza, a potem doniosą na Ciebie. Nigdy nie możesz być pewny. Serce zaczęło mu mocniej bić, ale po chwili... kroki ucichły. Cóż, Gilbert odetchnął, a potem usłyszał głos jakiegoś mężczyzny " Tutaj pusto, dalej!" i patrolujący odszedł. Prusy wciągnął zimne powietrze do płuc i oparł tył głowy o ścianę budynku. Potem spojrzał na Bułgarię.
- Swoja droga, masz przy sobie coś co mogłoby być... bronią? - No cóż, przezorny zawsze ubezpieczony. Zanim usłyszał odpowiedź zaczął iść w głąb uliczki ciągnąc za sobą Słowianina. Byli już zbyt blisko, aby zostać złapanym przez rozmowę lub chwilową słabość. Przed nimi był murek, który oddzielał jedno podwórko od drugiego.
- Musimy przejść tędy i jesteśmy " w domu" – powiedział, gdy byli na tyle daleko od patrolujących, że Ci na pewno nie byli w stanie ich usłyszeć- Ale musimy iść po kolei. Ty pójdziesz pierwszy i nie odchodź ani kroku od tego cholernego murku… Gut?- wyciągnął broń chcąc ją dać Bułgarowi.

_________________
We will stand by your side
filled with hope and filled with pride
We are more than we are
We are one

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bułgaria

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 3:48 pm

Ślepa uliczka była dość ciasna i zaśmiecona, ale Tsvetana nie mogło to mniej obchodzić w obecnej sytuacji. Próbował nawet nie oddychać zbyt głośno, patrząc nieufnie na wylot uliczki oświetlanej przydrożną lampą, dopóki hałas nie ucichł. Odetchnął z ulgą i spojrzał na Gilberta. Tsvetanowi świrujący instynkt zagrożenia nie był obcy, czuł jakby żołądek siedział mu w gardle gdziekolwiek się ruszył i nie ważne jak długo to trwało Bułgarowi trudno było do tego przywyknąć… co nie znaczy, że nie był przygotowany. Tu jednak leży pies pogrzebany… podczas ukrywania się łatwiej to robić samemu.
  Na zadane przez Prusaka pytanie uśmiechnął się słabo pod nosem, podążając za nim.
- ... Coś by się znalazło - Mruknął bardziej do siebie i przyklęknął gdy przystanęli obok murku wyciągając spod nogawki mały pistolet, który załatwił od jakiejś grupy rebeliantów. Początkowo spojrzał zaskoczony na Gilberta gdy ten wyciągnął ku niemu dłoń ze swoją bronią, lecz po chwili rysy na twarzy zmiękły w zmęczonym uśmiechu.
- Jasne, nie daj się zastrzelić - Parsknął bez humoru i zacisnął dłoń Gilberta wraz z jego bronią. Podszedł pod murek, przeskakując go z wyćwiczoną łatwością, czego jednak nie zauważył był wystający drut po drugiej stronie.


Ostatnio zmieniony przez Bułgaria dnia Nie Lip 03, 2016 9:07 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Prusy
Admin
avatar

Liczba postów : 59
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 3:58 pm

Spojrzał na niego lekko zszokowany, ale ostatecznie schował swoją bron i poklepał Bułgara po ramieniu. Uśmiechnął się trochę krzywawo, bo nie zbytnio miał ochotę na jakiekolwiek, nawet grymaśne wykrzywianie ust. Potem zaczekał aż Tsvetan przeforsuje przeszkodę, rozglądnął sie jeszcze i z rozbiegu wszedł na owy murek. Nie sprawiło mu to większego problemu, płaszcz, może trochę przeszkadzał, bo wiadomo, że w krótszych odzieniach sie lepiej wykonuje takie manewry, ale cóż, kurtki nie miał. Przskoczył, nikt nie biegł do nich z krzykiem, wszystko było w normie. Zerknął na Bułgarie przez ułamek sekundy i wskazał brodą jakiś kierunek wcześniej chowając broń. Zaczął iść nie czekając na towarzysza, tak czy siak, musieli iść gęsiego, bo uliczka nie nalezała do tych przestronnych i luksusowych.

_________________
We will stand by your side
filled with hope and filled with pride
We are more than we are
We are one

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bułgaria

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 4:22 pm

Zacisnął zęby z cichym syknięciem wymieszanym z niewyraźną bluzgą i przycisnął rozwaloną przed sekundą dłoń do wiatrówki, która najlepszą odzieżą wierzchnią na zimę, ale kto by wybrzydzał podczas wojny. Skulił łeb i zamrugał gwałtownie, próbując stłumić bolesny impuls, wędrujący przez całą długość jego ręki. Po paru chwilach usłyszał łoskot spowodowany przez ciężkie buty Gilberta lądujące obok niego. Tsvetan poczekał aż Beilschmidt zacznie iść, unosząc wzrok by widzieć w którą stronę podąża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Prusy
Admin
avatar

Liczba postów : 59
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 7:59 pm

Gilbert nie zauważył, że Tsvetan sobie coś zrobił, z resztą, skoro Bułgar nie przewrócił się z bólu ani nie lamentował na temat zranienia to mógł iść dalej, co w tym momencie było najlepszą, jak nie jedyna opcją.
-Szybko i bezszelestnie- stwierdził przyciszonym głosem-to tamte drzwi, nikt nie może wiedzieć, ze tu jesteśmy… ściany mają uszy.- jego głos by zachrypnięty, a oddech przyśpieszony, dopiero teraz zdenerwowanie wyszło na zewnątrz. Nie potrafił go powstrzymać, przecież każdy sąsiad mógł być tajnym agentem, a Gilbert… mimo bycia personifikacją nie wiedział, którzy ludzie pracują dla rządu. Właściwie to… wiedział mało, mógł mało. Jedyne co mu pozostawało to siedzieć założonymi rękoma i się nie narażać, ale takie coś nie leżało w jego naturze. Musi postawić na swoim, robić to, co on uznaje za odpowiednie, a nie jakieś radzieckie świnie, które pociągały za sznurki.
Raczej nie było czasu co by się rozdrabniać, wiec Gilbert jak najszybciej otworzył drzwi kluczem, który miał schowany w bucie, co mogło oznaczać tylko jedno; nikt nie mógł się dowiedzieć, że owy kluczyk posiada. Weszli do piwnicy kamienicy, z której zaraz przenieśli się na boczną, prawie rozwalającą się klatkę schodową. Wszystko wyglądało na naprawdę stare i niestabilne, a okna były zabite deskami. Mimo to, Gilbert nie zawahał się i nie dał takiej szansy Bułgarowi. Weszli w szybkim tempie na ostatnie piętro kamienicy, czyli na piąte, wtedy Prusy użył klucza jeszcze raz i po przejściu przez kolejne drzwi znaleźli się na typowo wyglądającym piętrze starej kamienicy. Zaraz stali przed wejściem do mieszkania. Weszli do środka. Nie było ono wielkie, co prawda dość ładne, bo kamienica była zabytkowa, ale porządku w pomieszczeniu nie było. No, może zdaniem Gilberta. Mieszkanie zaczynało się niewielkim salonem, z którego w prawo wchodziłeś do niewielkiej kuchni, przez szklane drzwi. W lewo było wejście do dość zadbanej, ale niezbyt dobrze rozplanowanej łazienki, a zaraz za nimi wejście do sypialni. Tam cóż, tam był największy porządek. Na środku salonu stal stolik, a na nim papiery i nie tylko. Brudne kubki i stanik. Gilbert zapalił małą lampkę.
- A… E, ja, rozgość się. – Gilbert capnął jakąś damska cześć ubrania i wrzucił do sypialni zaraz znów zerkając na Bułgarie i uśmiechając się bardzo krzywo. Z zakłopotania i zażenowania, ale cóż. Teoretycznie nie mógł sobie nic zarzucić, był w okropnym stanie, a takie rzeczy odciągały jego myśli od najgorszych zakamarków umysłu.

_________________
We will stand by your side
filled with hope and filled with pride
We are more than we are
We are one

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bułgaria

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/06/2016

PisanieTemat: Re: NRD lata '50   Nie Lip 03, 2016 9:06 pm

Zacisnął zdrową dłoń w pięść i syknął, gwałtownie mrugając i próbując odpędzić nagle zbierające sie łzy. Spojrzał na rozwaloną dłoń, choć po prawdzie w tych ciemnościach za wiele nie dał rady zobaczyć. Podniósł wzrok gdy Gilbert zwrócił mu uwagę i zacisnął usta w wąską linię
- Tsk, dzięki za rade... - Burknął w odpowiedzi i przytrzymał zranioną rękę drugą dłonią. Piekło jak cholera, ale nie takie rzeczy się przechodziło, wiec bez dalszego gadania wszedł do niezbyt zadbanego budynku za Prusakiem. Do środka dostali się, jak podejrzewał Bułgar, 'bocznym wejściem', które w czasie godzin policyjnych rzeczywiście było bezpieczniejszą opcją.
Markow wszedł i stanął przy wejściu patrząc na ciemne mieszkanie które ukazało się po chwili w słabej łunie zapalonej lampki. Szatyn nie powiedział wiele tylko uśmiechnął się na schowaną w pośpiechu bieliznę, która raczej nie należała do części garderoby Gilberta.
Ściągnął swoje ciężkie wojskowe buty, które były chyba najdroższą i najlepiej zachowaną częścią jego ubioru, oprócz zawiniętego w szmatkę, zaszytego w wewnętrznej kieszeni kurtki, bułgarskiego herbu, który Tsvetan wyrwał ze starego munduru tuż przed ucieczką z kraju; wiedział ze to ryzykowne, ale nie mógł ich zostawić.
Powoli i ostrożnie zdjął kurtkę nie chcąc zbytnio nadwyrężyć ręki i podwinął rękaw koszuli, krzywiąc się na widok lewej dłoni rozciętej od małego palca do nadgarstka; przynajmniej nie uszkodził żadnego nerwu… chyba. Choć tylko na środku rana wydawała się wystarczająco głęboka, przez jego obecną sytuację jako państwa, jego proces samoregeneracji się spowolnił.
- Dzięki... Przy okazji mogę skorzystać z łazienki? – Markow skrzywił się w czymś co miało przypominać uśmiech i uniósł zranioną dłoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: NRD lata '50   

Powrót do góry Go down
 
NRD lata '50
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hehetalia :: Cały świat! :: Rozgrywki historyczne-
Skocz do: